13 grudnia

13 grudnia roku pamiętnego zwlokłem się z łóżka mniej więcej o tej porze (czyli nieco przed południem). Miałem wówczas 14 lat. Nie pamiętam, jak się dowiedziałem o stanie wojennym – przecież nie działały telefony i telewizja. To jeszcze nie było zaskakujące – w PRL-u rzadko co działało. Stan wojenny był zaskoczeniem – wszyscy spodziewali się wprowadzenia stanu wyjątkowego. Wbrew obiegowej opinii w ogóle nie przejąłem się brakiem teleranka – ale bardzo dotknął mnie fakt, że nie będzie Telewizyjnej Listy Przebojów (a miało być pierwsze wydanie). Potem poszliśmy z mamą kupić cukier. Na ulicach było smutno, czyli zwyczajnie.
Przypuszczam, że kiedy będę opowiadał o tym dniu wnukom, pojawi się więcej przerażających szczegółów.

Dodaj komentarz