„Piąta Komenda” w iTunes

Tym razem ukłon w stronę miłośników sprzętu Apple – „Piąta Komenda”, choć nie gra ani nie śpiewa, zajechała właśnie do iTunes. To szczególnie wygodne dla użytkowników tabletu iPad – kupuje się bardzo łatwo, czyta bardzo wygodnie.

Tym samym „Piąta Komenda” znalazła się już we wszystkich najważniejszych księgarniach, które sprzedają ebooki. Teraz powinienem poważniej zająć się marketingiem, o którym nie mam pojęcia. Ale skoro self-publishing, czyli Zosia-Samosia, to autor musi opanować cały proces wydawania książki. Miło będzie nauczyć się czegoś nowego.

„Piąta Komenda” w księgarniach:

Smashwords                    Apple iTunes                 

Virtualo.pl                          Bezkartek.pl                                          Więcej o książce…

 

2 myśli nt. „„Piąta Komenda” w iTunes

  1. Panie Piotrze, tak się zastanawiam nad zasadnością umieszczania swojego e-booka we wszystkich sklepach. Z jednej strony to niby lepiej dla klienta, bo ma większy wybór, ale czy również lepiej dla pisarza? Z tego, co wiem, platformy self-publishingowe mają dolną granicę, od której autor może wypłacić swoją należność. W Amazonie jest to chyba sto dolarów. Nie boi się Pan, że tak rozdrabniając ofertę i zbierając po trochu z każdego miejsca, w rzeczywistości nic Pan nie zarobi? Nie lepiej dać tytuł do jednej e-księgarni i kierować tam cały ruch? Ja przepraszam, jeśli może jestem trochę obcesowy. Po prostu sam rozważam – na razie tylko rozważam – wydawanie książek tą drogą i rozpatruję różne scenariusze.

  2. Na razie badam, jak to będzie wyglądać w rzeczywistości – czyli w których księgarniach tytuł będzie się sprzedawał. Rzeczywiście istnieją minimalne kwoty, które trzeba uzbierać, żeby na przykład Amazon wypłacić pieniądze, ale wydaje mi się, że po prostu należy poczekać, aż uzbiera się taka kwota. To nie musi nastąpić za miesiąc albo i za pół roku. „Papierowi” wydawcy też rozliczają się z autorem przeważnie co pół roku.

Odpowiedz na „Marcin KrólikAnuluj pisanie odpowiedzi