Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich

O moim dziwactwie – czyli upartej próbie zarobienia na wydaniu ebooka, a nie tępieniu piratów – wspomniał portal Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. Można tam przeczytać między innymi:

„To jeszcze mało spotykana postawa u autorów, ale tym bardziej zasługująca na pokazanie i jej promowanie. Kwestia prawa autorskiego i jej niedostosowania do współczesnej technologii jest podnoszona coraz częściej”.

Nie ukrywam, że to dla mnie duża przyjemność, kiedy sprawę dostrzegają ci, którzy z książkami żyją najbliżej. Poważnie – fajnie, jak zauważą cię ludzie, którzy kochają książki. Więcej można przeczytać – zachęcam – na SBP.

Dodaj komentarz