Kindle Touch – pierwsze wrażenia

Wczoraj dotarł do mnie Kindle Touch – po czterech dniach tułaczki z Ameryki :) Pierwsze wrażenie – mały. Bardzo mały. Co chwilę trzeba przewracać stronę. Technicznie przypomina Palma sprzed wielu lat – dla mnie to akurat bardzo miłe skojarzenie. Więcej, póki co, nie będę się wymądrzał, bo to mój pierwszy tego typu czytnik ebooków. Jak przeczytam kilka książek, może napiszę jakąś recenzję na blogu. Takie spojrzenie kogoś, kto nigdy nie miał do czynienia z podobną technologią.

Tymczasem zachęcam do przeczytania, skąd wziął się mój ebook „Piąta Komenda” i jaką rolę odegrali w tym piraci – szczegóły w tekście „iBóg żyje wiecznie”.

Amazonowy przewodnik formatowania ebooka

„Piąta Komenda” w księgarniach:

Smashwords                    Apple iTunes             

Virtualo.pl                          Bezkartek.pl                                          Więcej o książce…

 

„Piąta Komenda” nadal jest niedostępna w księgarni Amazon – po usunięciu jej razem z wieloma innymi książkami polskich samowydawców. A tymczasem wczoraj Amazon przysłał mi zestaw nowości związanych z self-publishingiem – wraz z linkiem do podręcznika „Amazon Kindle Publishing Guidelines. How to make books available for the Kindle platform” – czyli w skrócie i po polsku mówiąc: przewodnik formatowania ebooka.

Ten etap pracy w tradycyjnym wydawnictwie nazywa się „łamaniem” tekstu. Kiedy książka jest już napisana i zredagowana, trzeba tekst „wlać” na kolumny – mówiąc językiem gazetowym. Tym wszystkim zajmują się zawodowcy – graficy, „łamacze”, korektorzy.

Self-publisher musi całą pracę wykonać sam. Inny też jest końcowy efekt – w „papierowym” wydawnictwie chodzi o uzyskanie jak najlepszego, niezmiennego wyglądu stron. W self-publishingu – o sformatowanie tekstu w taki sposób, aby potem podczas konwersji nie pojawiły się błędy: rozpadające się akapity, zbijające się słowa, zbędne spacje. Ponadto ebook musi mieć dość ścisłą strukturę, z jedną stroną przedniej okładki i „klikalnym” spisem treści.

Continue reading

Przebudowa serwisu

Wprowadziłem kilka zmian na stronie www.piotrlipinski.pl. Zmniejszyłem liczbę przycisku w menu do pięciu „Witamy”, „O autorze”, „Książki”, „Fotografie” i „Blog”. Materiały pozostały te same, ale taki układ wydaje mi się bardziej przejrzysty.

Pewien chaos wynikał – i w pewnym stopniu nadal wynika – z tego, że kilka lat temu, kiedy robiłem pierwszą wersję strony, nie myślałem o blogu, ba, nie myślałem nawet o wrzucaniu zdjęć.

Obecne rozwiązanie nie jest najbardziej szczęśliwe – główna część serwisu powstaje w programie iWeb, blog – w wordpressie. Całość nadal ma trzy szaty graficzne – jedną dla statycznych materiałów z serwisu, drugą dla fotografii, trzecią dla blogu. Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się połączyć w spójną całość. Chciałbym też wyeksponować blog – dziś w menu występuje jako ostatnia pozycja, chociaż tu znajdują się najbardziej aktualne informacje.

Radio Wnet i Kindle Touch

Wczoraj byłem gościem radia „Wnet”. Przede mną występował Robert Drózd ze Świata Czytników. Opowiadaliśmy oczywiście o ebookach. Nie dawałem wcześniej znać na blogu, bo sądziłem, że tylko nagrywamy – tymczasem audycja poszła na żywo. Jeśli pojawi się link do archiwalnego zapisu – wrzucę na blog.

Przy okazji miałem okazję pierwszy raz dotknąć amazonowego Kindle Touch. Bardzo przyjemne urządzenie. Strony przewraca się podobnie jak w iPadzie – lekko dotykając albo muskając palcem. Dobre rozwiązanie. Niestety pozostaje trochę śladów po palcach, ale widać je raczej wtedy, kiedy nie czyta się książki.

Dziś Robert Drózd opublikował u siebie pierwszą część recenzji o Kindle Touch.

Awaria Smashwords

„Piąta Komenda” w księgarniach:

Smashwords                    Apple iTunes                

Virtualo.pl                          Bezkartek.pl                                          Więcej o książce…

Aktualizacja: Smashwords wrócił do sieci.

Czarna seria – po wywaleniu polskich self-publisherów z Amazonu, tym razem książki przestały być dostępne w Smashowords. O tyle stało się to już warte większej uwagi, że księgarnia nie działa już prawie dobę.

Podobno za nieobecność w sieci odpowiada firma hostingująca Smashwords. Trzynaście godzin temu Mark Coker, założyciel księgarni, poinformował na Twitterze:

„Smashwords hosting provider Slicehost is suffering major outage. Sorry, they are not providing ETA for fix”.

Czyli jak to często bywa wiadomo tyle, że nic nie wiadomo. Tyle. Jak księgarnia ruszy, dam znać.

Tymczasem proponuję do przeczytania krótki tekst w „Gazecie Wyborczej”, dotyczący usunięcia polskich książek z Amazonu „Amazon usuwa polskie książki, autorzy nie są bez winy”.

Konkurs Virtualo

„Piąta Komenda” w księgarniach:

Smashwords                    Apple iTunes                

Virtualo.pl                          Bezkartek.pl                                          Więcej o książce…

Szansa dla self-publisherów. Virtualo we współpracy z wydawnictwem W.A.B. organizuje konkurs. Można wysłać do pięciu stron (w przeliczeniu na maszynopis) swojej twórczości i liczyć na wygraną w postaci wydania cyfrowego i profesjonalnej redakcji. To pierwsze to nic nadzwyczajnego, bo cyfrowo każdy sam siebie może wydać, ale zawodowa redakcja – za nią odpowiada W.A.B. – to bardzo cenna nagroda. Brak chłodnego, obiektywnego oka redaktora to największe niebezpieczeństwo, jakie czyha na „autowydawców”.

Redakcji nie należy mylić z korektą. Ta ostatnia odpowiada głównie za poprawność gramatyczną i ortograficzną naszej publikacji. W jakimś stopniu – choć też nie do końca – może ją zastąpić korekta przeprowadzana przez edytor tekstu. Redakcji nic nie zastąpi! Redaktor – często pierwszy czytelnik książki – wyłapuje wszelkie niejasności i błędy w tekście. Redaktor niekiedy sugeruje zmiany w konstrukcji książki, aby „czytała się” jak najlepiej.

Konkurs związany jest ze Światowym Tygodniem Książki (od 4 marca 2012 r.)

Szczegółowy regulamin konkursu znajdziemy na stronach Virtualo.

Z „obowiązku” self-publishera” przypomnę, że na Virtualo trwa promocja na moją „Piątą Komendę” - kosztuje teraz tylko 8,49 zł.

Amazon usuwa polskie ebooki

 

Moja nowa książka „GENIUSZ I ŚWINIE” w księgarniach

PAPIEROWYCH oraz EBOOKOWYCH

 

Nie jest dobrze – Amazon postanowił usunąć ze swojej oferty polskojęzyczne ebooki. Zgodnie zresztą z regulaminem, bo zakradły się tam podstępnie i przez pewien czas były tylko tolerowane. Amazon daje jednak nadzieję, że w najbliższych miesiącach rozszerzy listę akceptowanych języków – czekamy więc na Amazon.pl.

Decyzja Amazonu zapadła w fatalnym dla mnie momencie. Wczoraj SpidersWeb „przedrukował” mój tekst o publikowaniu „Piątej Komendy”, przeczytało go ponad 24 tys. osób. Ponad półtora tysiąca – co wynika z moich statystyk – zajrzało do Amazonu na stronę książki. Niestety ostatni już tylko próbowali zajrzeć :( Jeśli ebook nie stanie stanie się bestsellerem, przynajmniej będę miał na kogo zrzucić winę :) Na razie skupię się na promocji tylko w polskich księgarniach.

Ponieważ email z Amazonu nie zawiera żadnych tajemnic, wklejam treść:

„Hello,

As part of our efforts to provide the best experience possible for customers in the Kindle store, we are taking this opportunity to notify you that your book(s) is in a language not currently supported by KDP.  As a result, we will be removing your book(s) from the Kindle Store:

Piata Komenda – Polish Edition(ASIN:B006OM9IOM)

Please note that we are only accepting new submissions in English, German, French, Italian, Spanish and Portuguese at this time. The Kindle community is expanding quickly and we’re working to support titles in more languages in the months ahead. You can stay up to date on the latest Amazon KDP news by visiting the link below:

http://forums.kindledirectpublishing.com/kdpforums/index.jspa

We appreciate your understanding and cooperation in this matter.

Best regards,

Kindle Direct Publishing

http://kdp.amazon.com

Pierwsze problemy pojawiły się wczoraj wieczorem. Najpierw w systemie Kindle Direct Publishing moja książka „wyszarzyła” się i uzyskała status „blocked”, uniemożliwiający edycję. A na stronie księgarni przy „Piątej Komendzie” pojawiła się adnotacja o języku: „polish” Do tej pory widniało „english”, bo języka polskiego nie akceptował system. Po kilkunastu minutach pojawiła się adnotacja, że książka jest niedostępna dla czytelników z Europy. Tymczasem Amazon UK książkę nadal sprzedawał – ktoś ją nawet w czasie tej zawieruchy kupił.

Wysłałem pytanie do Amazonu, na czym polega problem.

Continue reading

Zablokowany Amazon

Nie wiem dlaczego, ale Amazon zablokował dziś wieczorem sprzedaż „Piątej Komendy” do Polski. Wysłałem pytanie, o co chodzi, czekam na odpowiedź. Tymczasem polecam zakup na Virtualo: najniższa obecnie cena (8,49 zł.) i formaty na każde urządzenie, od komputerów przez tablety po Kindle – na niego można łatwo wysłać książkę wprost z księgarni zaraz po zakupie.

„Piąta Komenda” na „Virtualo”.

Promocja w Virtualo

„Piąta Komenda” w księgarniach:

Smashwords                    Apple iTunes               

Virtualo.pl                          Bezkartek.pl                                          Więcej o książce…

 

W Virtualo trwa promocja na moją „Piątą Komendę”. Cena obniżona o 15 procent, czyli kosztuje 8,49 zł.

Ebooka można kupić w najpopularniejszych formatach: epub i mobi. Można przeczytać na wszystkich najpopularniejszych w Polsce czytniakch, od Kindle, poprzez tablety do Onyxa. I w każdym komputerze. Obydwie wersje „Piątej Komendy” są zabezpieczone tylko watermarkiem, gdyby więc ktoś chciał książkę skonwertować do innego formatu, nie będzie miał z tym żadnego problemu.

Rzecz jasna przed ewentualnym zakupem można za darmo przeczytać fragment w księgarni Virtualo.

Ebook załapał się nawet do „Top Promocyjne”, tym razem pomiędzy książkami zwykłych wydawnictw. W tej kategorii przegrywam z Umberto Eco, ale wygrywam z Arturem Domosławskim i Danutą Wałęsową :)

A kolejna ciekawostka to kategoria TOP Self-publishing. Tutaj „Piąta Komenda” występuje… dwa razy. Pewnie dlatego, że Virtualo zlicza osobno wydanie w formacie epub i mobi. iBóg w dwóch osobach :)

Debata u premiera

Aktualizacja: idę na debatę. Zaproszono Internautów i stu obywateli. Zobaczę, czym różni się Internauta od obywatela :)

Wczoraj wieczorem dostałem zaproszenie do premiera na obywatelską debatę dotyczącą praw i wolności w Internecie. Spotkanie odbędzie się w poniedziałek.

Tymczasem jednak część blogerów ogłosiła bojkot. Argumentują, że debata ma być transmitowana – podejrzewają, że przez telewizję, choć ja z zaproszenia wywnioskowałem, że chodzi raczej o transmisję w Internecie. W każdym razie blogerzy wychodzą z założenia, że debata w obecności kamer to telewizyjne show, które w żadnym razie nie służy rzetelnej dyskusji. W gruncie rzeczy nie wiadomo też, kto ma w debacie uczestniczyć – poza premierem i ministrem Bonim – a przede wszystkim o czym właściwie mamy rozmawiać, bo temat „praw i wolności w Internecie” jest tak rozległy, że dyskusja szybko może całkowicie rozmyć się. Zwracają też uwagę, że wysyłanie zaproszenia w piątek wieczorem na spotkanie w poniedziałek nie sprzyja rzetelnemu przygotowaniu się do rozmowy.

Teraz więc mam dylemat: iść czy nie iść? Argumenty o bojkocie są w jakimś stopniu przekonywujące, ale kiedy ktoś proponuje rozmowę, to niezręcznie odwracać się.