Kindle Touch – pierwsze wrażenia

Wczoraj dotarł do mnie Kindle Touch – po czterech dniach tułaczki z Ameryki 🙂 Pierwsze wrażenie – mały. Bardzo mały. Co chwilę trzeba przewracać stronę. Technicznie przypomina Palma sprzed wielu lat – dla mnie to akurat bardzo miłe skojarzenie. Więcej, póki co, nie będę się wymądrzał, bo to mój pierwszy tego typu czytnik ebooków. Jak przeczytam kilka książek, może napiszę jakąś recenzję na blogu. Takie spojrzenie kogoś, kto nigdy nie miał do czynienia z podobną technologią.

Tymczasem zachęcam do przeczytania, skąd wziął się mój ebook „Piąta Komenda” i jaką rolę odegrali w tym piraci – szczegóły w tekście „iBóg żyje wiecznie”.

Dodaj komentarz