Żołnierze Wyklęci

„Żołnierze Wyklęci” – ci, o których w latach PRL mówiono tylko źle. AK-owcy, NSZ-towcy, WiN-owcy. Dziś ich święto – Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Nowe, obchodzone po raz drugi, ustanowione w lutym ubiegłego roku. Państwowe ale bez zadęcia, bez wolnego w pracy.

Przy okazji tego święta Wojciech Szacki przypomniał na swoim blogu apel, jaki ukazał się w 1993 r. w „Gazecie Wyborczej”. Świetnie pokazuje, jak wówczas byliśmy zgodni, że należy ścigać zbrodniarzy stalinowskich. Pełny tekst apelu znajduje się na http://wojciechszacki.blox.pl/2012/03/Zapomniany-apel.html

a ja zacytuję kilka fragmentów:

„Ponad trzy lata upłynęły od chwili, gdy Polska wyzwoliła się spod systemu, który zezwalał na bezprawie i zbrodnie popełniane w interesie „socjalizmu” i zaborczego mocarstwa. W ciągu 45 lat Polski Ludowej, a zwłaszcza w latach krwawego terroru stalinowskiego, setki tysięcy niewinnych ludzi było uwięzionych, poddawanych torturom albo straconych. Większość z nich stanowili zasłużeni żołnierze Polski Podziemnej walczącej z okupantem niemieckim, żołnierze i oficerowie Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie oraz ci, którzy uznali za swój patriotyczny obowiązek stawianie oporu okupantowi sowieckiemu i jego polskim wasalom.

Zbrodniarzy hitlerowskich spotkała po wojnie zasłużona kara. Po dziś dzień trwają poszukiwania tych nielicznych, którzy zdołali się ukryć. Władze Rzeczypospolitej słusznie zabiegają o ujawnienie sprawców ludobójstwa w Katyniu i innych zbrodni popełnionych przez Związek Sowiecki na ludności polskiej.

Natomiast ani jeden polski sprawca zbrodni na Polakach nie stanął dotychczas przed sądem i nie doczekał się wymiaru sprawiedliwości lub chociażby tylko publicznego potępienia. Istnieją różne, niepełne listy ofiar bezpieki – ludzi niewinnie uwięzionych albo straconych, a następnie zrehabilitowanych lub nie”.

Czytaj dalej