Amerykanie i ebooki

„Piąta Komenda” w księgarniach:

Smashwords                    Apple iTunes                

Virtualo.pl                          Bezkartek.pl                                          Więcej o książce…

Zwolennicy ebooków czytają więcej. Amerykańscy „ebookowicze” przeczytali w ciągu roku średnio (w różnych formatach) 24 książki, „tradycjonaliści” – 15.

Opublikowano amerykańskie badania czytelnictwa ebooków, wykonane przez PewResearchCenter. Wynika z nich, że w ciągu ostatniego roku co piąty Amerykanin (21 % – okres przed lutym 2012 r.) przeczytał jakiegoś ebooka. 88 % czytelników elektronicznych książek sięgnęło również po papierową.

To bardzo ciekawy wyniki. Pokazują, że „ebookowicze” to ludzie „głodni” czytania. Czytnik staje się po prostu urządzeniem, które umożliwia jeszcze jeden sposób czytania. Na razie nie zastępuje tradycyjnego sposobu poznawania literatury, a jedynie go uzupełnia.

30 % spośród tych, którzy korzystają z elektronicznych treści twierdzi, że spędza teraz więcej czasu na czytaniu. Dlaczego? Mogę domyślać się tylko na własnym przykładzie. Kiedy półtora roku temu zacząłem czytać na tablecie, najpierw próbowałem przekonać się, czy w ogóle nadaje się do wykorzystywania w tym celu przez dłuższy czas. Myślałem o tym, żeby w przyszłości w ogóle zrezygnować z papierowych książek. Bez wątpienia, jak na gadżeciarza przystało, sprawiało mi przyjemność długotrwałe obcowanie z moją nową zabawką. Ponieważ nie jestem graczem, tylko czytanie książek na tablecie mogło mi zapewnić długie godziny korzystania z urządzenia.

Efekt był jednak paradoksalny – po kilku miesiącach zauważyłem z zaskoczeniem, że kupuję jeszcze więcej papierowych książek, niż wcześniej. Z czytaniem jest jak z bogactwem – im więcej go tym chce się jeszcze więcej 🙂

Na pytanie, skąd pochodzi ostatnia przeczytana książka, 48 % odpowiedziało, że ją kupiło. 24 % pożyczyło od rodziny albo znajomych. 14 % wypożyczyło z biblioteki. 13 % zdobyło z innych źródeł – badacze nie dociekali, z jakich.

Posiadacze e-czytników częściej (81 %) korzystali z rekomendacji znajomych dotyczących książek wartych przeczytania niż reszta czytających Amerykanów powyżej 16 roku życia (64 %). Jeszcze większa różnica wychodzi, kiedy weźmie się pod uwagę rekomendacje pochodzące z internetowych księgarni albo innych stron. Sugeruje się nimi 56 % posiadaczy urządzeń do czytania e-booków i 28 % pozostałych Amerykanów powyżej 16 roku życia.

42 % czytelników e-booków korzystało z nich w ciągu ostatniego roku przy pomocy komputera. 41 % za pośrednictwem czytników e-ink typu Kindle i Nook. 23 % – na tablecie. 29 % czytało na telefonach komórkowych. Niesłychanie dużo biorąc pod uwagę, jak mało wygodna, ze względu na niewielki rozmiar ekranu, jest „komórka”. Pamiętam swoje eksperymenty sprzed lat z użyciem palmtopa jako e-czytnika (zbliżony rozmiar ekranu) – efekty były raczej kiepskie. Ale czytanie na ekranach telefonów komórkowych łatwo zrozumieć ze względu na ich mobilność – zawsze mamy je ze sobą. Na niektórych smartfonach możemy na przykład zainstalować aplikację Kindle, dzięki czemu swoje książki mamy zawsze ze sobą. Kilkanaście wolnych minut i już jesteśmy parę stron dalej w aktualnie czytanym tytule.Co oczywiste, w USA wzrosła liczba posiadaczy czytników takich jak amazonowy Kindle czy Nook – z 10 % w okresie przedświątecznym do 19 % w styczniu. Identycznie w przypadku tabletów takich jak iPad czy Kindle Fires. Czyli zrównała się liczba posiadaczy tabletów i specjalistycznych czytników.

Te dane szczerze mówiąc budzą we mnie nieufność. Aż tak duży skok na przestrzeni co prawda świątecznego, ale jednak tylko miesiąca? Badacze podsumowują, że 28 % Amerykanów powyżej 18 roku życia dysponuje już jakimś rodzajem czytnika – sumując tablety i urządzenia e-ink (niektórzy mają jedno i drugie, stąd procent nie jest dwukrotnością wspomnianych wcześniej 19 %).

Pozycja Kindle wśród e-czytników przypomina dominację iPada wśród tabletów. Na dowód dwa „kółeczka” ze statystykami obu urządzeń.

Dla e-czytników wygląda to tak:

 A dla tabletów tak:

Badania przeprowadziło Pew Research Center’s Internet & American Life Project ze wsparciem Bill & Melinda Gates Foundation. Telefonicznie przepytano reprezentatywną grupę 2986 osób w wieku powyżej 16 lat, mieszkających w Stanach Zjednoczonych.

Cały raport dostępny jest pod adresem:

– http://libraries.pewinternet.org/2012/04/04/the-rise-of-e-reading/

Na koniec: kiedy lepiej czyta się ebooka, a kiedy papierową książkę? Najlepiej odda to poniższa tabelka.

Wynika z niej, że Amerykanie zdecydowanie preferują książkę papierową, kiedy chcą czytać z dziećmi albo wypożyczyć znajomym. Ebook wygrywa, kiedy do książki chce się dotrzeć jak najszybciej albo przeczytać ją podczas podróży. Pod tym względem czuję się jak statystyczny Amerykanin. Chyba pójdę zjeść hamburgera 🙂

„Piąta Komenda” w księgarniach:

Smashwords                    Apple iTunes                

Virtualo.pl                          Bezkartek.pl                                          Więcej o książce…

2 myśli nt. „Amerykanie i ebooki

  1. A ciekawa jestem, ilu z posiadaczy ebookow je RZECZYWIŚCIE przeczytali a nie tylko mają plik na czytniku. Tak niestety wielu robi…

    • Pewnie takich przypadków trochę się uzbiera, zwłaszcza, jeśli ludzie kupują w promocjach i ebook czeka na swoją kolejkę do przeczytania. Czasami może czekać w nieskończoność 🙂 Ale papierowych książek też trochę kupujemy z myślą o tym, że przeczytamy później, a nie od razu po zakupie.

Dodaj komentarz