Zniżka Apple dla wydawców i świecące czytniki

Mój nowy ebook „Humer i inni” – historia stalinowskich zbrodniarzy

Virtualo        Empik      Merlin     Smashwords

Więcej o książce…

Dwie nowości ze świata ebooków.

Apple zapowiada zniżkę na swoje komputery dla wydawców, którzy zdecydują się na sprzedaż swoich ebooków w sklepie iTunes iBooks. Taką informację podał serwis The Unofficial Apple Weblog (TUAW). Zniżka ma wynosić od 500 $ za Maca Pro do 60 $ za Maca mini.

W pierwszym komentarzu pod tekstem pojawia się jednak informacja, że wydawcy już wcześniej mogli korzystać ze specjalnego rabatu – choć niższego, niż ten obecnie zapowiadany.

Dla samowydawcy publikowanie w księgarni Apple wiąże się z koniecznością zdobycia numeru ISBN (w Polsce bezpłatnego, w USA kosztującego ponad 100 $) oraz numeru w amerykańskim systemie podatkowym (jakoś to się chyba inaczej nazywa, nie pamiętam, w każdym razie daje się załatwić przez sieć). Na dokładkę Apple doradza mniejszym wydawcom, żeby wstawiali swoje książki przez pośredników – takich jak choćby Smashwords.

Niedawno Apple udostępniło darmowy program do przygotowywania multimedialnych ebooków – iBooks Author. Przy okazji wprowadziło też nowy, własny format elektronicznych książek. W obwarowaniach licencyjnych programu zawarte jest jednak zastrzeżenie, że książkę przygotowaną za pomocą tego programu wolno sprzedawać tylko za pośrednictwem Apple. Początkowo spowodowało to spore zamieszanie, bo ze względu na nie dość precyzyjny zapis wydawało się, że Apple „zawłaszcza” dla siebie również tekst książki. Aktualizacja licencji doprecyzowała jednak, że chodzi wyłącznie o książkę przygotowaną przy pomocy programu. Autor może sprzedawać książkę z tą samą treścią w innych księgarniach, musi jednak użyć innego oprogramowania do składu ebooka.

Druga nowość to… święcące e-czytniki. Zaskakujące? Do tej pory uważało się, że główna zaleta czytników z e-atramentem to fakt, że nie emitują światła, dzięki czemu są przyjaźniejsze dla wzroku. Czytanie na zwykłym tablecie jest dla oczy równie mało komfortowe, jak na ekranie komputera, a niektórzy nawet idą dalej twierdząc, że przypomina wpatrywanie się w zapaloną żarówkę. Z e-czytnikami jest inaczej – tak jak papierowa książka potrzebują zewnętrznego oświetlenia, żeby tekst dało się odczytać. Ale oczywiście malkontenci biorąc czytnik po raz pierwszy do ręki od razu zauważają: – Dlaczego to nie ma podświetlenia? I z myślą o nich – oraz o tych, którzy czytając w nocy w łóżku nie chcą mężowi lub żonie przeszkadzać zapaloną lampą – wymyślono właśnie podświetlenie dla e-czytników. Niedawno o prototypie takiego amazonowego Kindle wspominał Świat Czytników, powołując się na Techcrunch. A teraz gotowe do sprzedaży urządzenie zapowiedział Barnes & Noble. To czytnik Nook Simple Touch z GlowLight. W sprzedaży pojawi się na początku maja, cena w pre-order wynosi 139 $. Jak działa, można zobaczyć na stronie Engadget, który podał informację o urządzeniu.

Mój nowy ebook „Humer i inni” – historia stalinowskich zbrodniarzy

Virtualo        Empik      Merlin     Smashwords

Więcej o książce…

Dodaj komentarz