Humer pierwszy, Piąta komenda piąta

Podobno coraz bardziej stajemy się kulturą obrazkową, więc trzymając się tego trendu informuję Szanownych Państwa (na razie pisemnie), że na liście top self-publishing Virtualo  ebook „Humer i inni” zajmuje pierwszą pozycję, a „Piąta Komenda”… piątą. A teraz ta sama informacja w formie obrazkowej:

A jako że nic nie jest wieczne, zapraszam do głosowania celem utrzymania lub poprawienia tych pozycji. Głosujemy – i tu jest pewna niedogodność – sięgając do portfeli celem zakupu. Potem jednak możemy już zapomnieć o tym przykrym momencie i oddać się lekturze. Stosowne linki poniżej.

Mój nowy ebook „Humer i inni” - historia stalinowskich zbrodniarzy

Virtualo        Empik      Merlin     Apple iTunes

Więcej o książce…

„Piąta Komenda” – największa prowokacja komunistycznych tajnych służb

Virtualo.pl                          Ebookpoint.pl

Smashwords                    Apple iTunes                 Więcej o książce…

Kliknij się sam – ciąg dalszy

Niechcący zostałem blogerem śledczym :)

Kilka dni temu opublikowałem post, w którym pokazywałem, że najczęściej oceniani autorzy ebooków na Virtualo wcale nie są najczęściej kupowani. Szczegóły można znaleźć w tekście „Kliknij się sam, czyli jak czytelnicy kochają książki, których nie kupili”.

Robert Drózd na blogu Świat Czytników zauważył, że podobne problemy ostatnio dotknęły również księgarnię Amazon. W tekście „Autorze, wyklikaj sobie oceny” napisał:

„To jest problem wszystkich platform, także tych największych. W Booklips przeczytamy historię R.J. Ellory’ego, znanego także w Polsce autora thrillerów, który zakładał fałszywe konta w Amazonie, aby umieszczać pozytywne recenzje swoich książek. Bywały też bardziej bezczelne akcje ? np. strona Getting Book Reviews, gdzie za 499 dolarów można było kupić 20 recenzji. Zresztą to samo oferują polskie firmy „marketingu szeptanego” jeśli chodzi o wpisy na forach?”

Ciekawą rzecz zauważyła równie u siebie na blogu Agnieszka Żak. W tekście „Najpopularniejsze ebooki self-publisherów” przypomniała, że Virtualo dostarcza książki między innymi do Empiku. I jak się okazuje, autorzy, którzy mają tak niezwykle dużo ocen w Virtualo, w Empiku generalnie w ogóle ich nie mają. Właśnie – bo w Empiku trzeba zalogować się na swoje konto, żeby dodać ocenę.

Co bardzo ważne – na mój wpis zareagowało samo VIrtualo. Przytaczam w całości maila od Małgorzaty Błaszczyk, marketing & PR Manager w Virtualo, bo to bardzo ważny bardzo ważny głos w tej sprawie:

„Budując sklep, chcieliśmy umożliwić głosowanie jak największej grupie osób, które zetknęły się z książką – czy to papierową, czy z e-bookiem. Nie wzięliśmy pod uwagę niebezpieczeństwa, że niektórzy Autorzy, z którymi współpracujemy w ramach projektu self-publishingu lub inne osoby, mogłyby wprowadzać Czytelników w błąd, nabijając sztuczną liczbę ocen. Podważa to zaufanie do nich i stanowi praktykę, której nie popieramy. Po zweryfikowaniu prawdziwości głosów i po kontakcie z zainteresowanymi stronami, zawyżone oceny zresetujemy. Apelujemy również do osób, które uważają, że tworzenie sztucznych rankingów ma sens, aby powstrzymały się od takich praktyk, bo nie są one uczciwe w stosunku do Czytelników. Dodatkowo zmodyfikujemy nasz system do wystawiania ocen, żeby zapobiec takim sytuacjom na przyszłość. O sprawie poinformowaliśmy również wydawnictwo Siedmioróg, które zobowiązało się wyjaśnić zaistniałą sytuację po swojej stronie”.

Jestem bardzo zadowolony z tej reakcji. Bo w gruncie rzeczy chodzi o to, aby właśnie takim lekkim wstrząsem – upublicznieniem wątpliwości co do uczciwości rankingu – pokazać, że ewentualne manipulowanie może w pewnym momencie wyjść na jaw i autorowi/wydawcy przynieść więcej szkód niż pożytku.

A swoją drogą – skoro mamy już ebookową aferę, to znaczy, że rynek elektronicznej książki przestaje być niszą, a dogania świat realnych i papierowych skandali :)

Mój nowy ebook „Humer i inni” - historia stalinowskich zbrodniarzy

Virtualo        Empik      Merlin     Apple iTunes

Więcej o książce…

„Piąta Komenda” – największa prowokacja komunistycznych tajnych służb

Virtualo.pl                          Ebookpoint.pl

Smashwords                    Apple iTunes                 Więcej o książce…

Kliknij się sam, czyli jak czytelnicy kochają książki, których nie kupili

Ludzie bardzo wysoko oceniają książki, których sami nie kupili – to refleksja po przejrzeniu rankingu najczęściej ocenianych książek w księgarni Virtualo.

Przeglądając moją ulubioną kategorię self-publishingu znalazłem zaskakujący tytuł – książkę o motoryzacji, która otrzymała niesamowicie dużo ocen – aż 542! Ostateczny wynik „bardzo dobrze”.

Trochę dziwne. Żaden z moich ebooków – ani „Piąta Komenda”, ani „Humer i inni” – nie zdobył więcej niż kilkanaście ocen. A przecież owa „Piąta Komenda”, jako pierwsza w historii Virtualo książka samowydawcy, znalazła się na pierwszym miejscu głównej listy „top ebooki”!

Zajrzałem dalej – hit ostatnich dni, darmowa „31.10 Wioska przeklętych”, zbiór opowiadań grupy autorów, zdobyła zaledwie 67 ocen. Że nie wspomnę o Dukaju czy Eco, którzy mają zaledwie po kilka-kilkanaście ocen. Cieniasy, okropne cieniasy, kto by ich chciał czytać.

Okazało się, że w Virtualo można sortować ebooki według uzyskanej liczby ocen. Kliknąłem i znalazłem się w dziwnym świecie, w którym najbardziej popularne jest pewne wydawnictwo książek dla dzieci oraz pewien pan doktor. Czyli zaskakująco dużo ocen to nie tylko domena samowydaców – tradycyjni wydawcy też potrafią na to zapracować.

Żeby nie pozostawiać Szanownych Państwa dłużej w niepewności teraz nastąpi – tadam! –  i pojawi się lista w takiej formie, jaka wyświetliła się przed moimi oczami.

Continue reading

Świadkowie sprawy Humera

W ciągu kilku miesięcy po ogłoszeniu wyroku w sprawie Humera i jego towarzyszy z Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego odeszło troje niezwykle ważnych świadków. Jakby do końca wypełnili postawiony sobie obowiązek pokazywania prawdy.

Proces przeciwko Adamowi Humerowi zaczął się 17 listopada 1993 r. Toczył się w warszawskim sądzie rejonowym przy Alei Solidarności. W czasach, kiedy taka rozprawa była nie do pomyślenia, ulica nosiła imię Karola Świerczewskiego.

Akt oskarżenia, który w maju 1993 roku prokurator skierował do sądu, obejmował szesnastu oficerów UB i MBP. Zarzucono im torturowanie świadków, wymuszanie zeznań.

Wyrok zapadł w marcu 1996 r. W pierwszej instancji wymierzono kary więzienia do 9 lat więzienia.

W sierpniu 1996 r., pięć miesięcy po ogłoszeniu wyroku, zmarła Maria Hattowska.

Dwa miesiące później umarł Marian Gołębiewski.

W wigilijny wieczór odeszła Hanna Stachiewicz.

Continue reading