Świadkowie sprawy Humera

W ciągu kilku miesięcy po ogłoszeniu wyroku w sprawie Humera i jego towarzyszy z Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego odeszło troje niezwykle ważnych świadków. Jakby do końca wypełnili postawiony sobie obowiązek pokazywania prawdy.

Proces przeciwko Adamowi Humerowi zaczął się 17 listopada 1993 r. Toczył się w warszawskim sądzie rejonowym przy Alei Solidarności. W czasach, kiedy taka rozprawa była nie do pomyślenia, ulica nosiła imię Karola Świerczewskiego.

Akt oskarżenia, który w maju 1993 roku prokurator skierował do sądu, obejmował szesnastu oficerów UB i MBP. Zarzucono im torturowanie świadków, wymuszanie zeznań.

Wyrok zapadł w marcu 1996 r. W pierwszej instancji wymierzono kary więzienia do 9 lat więzienia.

W sierpniu 1996 r., pięć miesięcy po ogłoszeniu wyroku, zmarła Maria Hattowska.

Dwa miesiące później umarł Marian Gołębiewski.

W wigilijny wieczór odeszła Hanna Stachiewicz.

Tuż po ogłoszeniu wyroku Hanna Stachiewicz opowiadała mi: – Ja tak odreagowywałam, żeby się ich nie bać. Przed aresztowaniem śledzono mnie, potem kiedy wyszłam z więzienia i ktoś na ulicy chciał zapytać o godzinę, to uciekałam. Kiedyś mi się śniło, że leżę na podłodze, a jeden z nich mnie kopie. Już na wolności opowiadałam o tym wszystkim mężowi, ale on nie mógł długo wytrzymać, pięści zaciskał, mówił, że ich pozabija. Pierwszy raz wszystko opowiedziałam dopiero prokuratorowi, mówiłam sześć godzin. To był początek mojej terapii. Potem przychodziłam tu do sądu. Tak się wyleczyłam z tego strachu. Już się ich nie boję.

Koleżanki ze związku byłych więźniarek politycznych żegnając Hannę Stachiewicz na warszawskich Powązkach mówiły o roli jej i Marii Hattowskiej w procesie: ,,Oprócz własnych zeznań, niezwykle ważnych, nie czyniły zdawałoby się nic szczególnego, po prostu: BYŁY. Za każdym razem, gdy telewizja podawała okienko z procesu – cała Polska mogła widzieć te dwie małe niepozorne panie siedzące uparcie w pierwszym rzędzie, zawsze obecne i swoją obecnością nakazujące szacunek dla elementarnej sprawiedliwości, której nam wciąż w życiu publicznym za mało?.

Trudno trafniej opisać rolę Hanny Stachiewicz i Marii Hattowskiej. To one samą swoją obecnością wołały o sprawiedliwość.

To one są tymi bohaterkami mojej książki „Humer i inni”, które równoważą zło uczynione przez Humera i jego współtowarzyszy.

Ebook „Humer i inni” – historia stalinowskich zbrodniarzy

Virtualo        Empik      Merlin     Apple iTunes

Więcej o książce…

Dodaj komentarz