Mój Tybet

A gdyby tak nagle zniknął internet? Nieprawdopodobne? Co ósmy człowiek na świecie ogląda sieć inną, niż my widzimy.

W tym tygodniu ukazały się dwa moje teksty związane z okupowanym Tybetem i Chinami. Pierwszy, w papierowych „Kontynentach”, nosi tytuł „Wojenna turystyka”. To relacja z podróży do Tybetu, bogato ilustrowana.

Drugi materiał to opublikowany w sieciowym blogu technologicznym Spider’sWeb materiał o internecie w Tybecie i Chinach. Cenzurowanym, okrojonym. Obydwa materiały, jak sądzę, ciekawie uzupełniają się.

Po „Kontynenty” trzeba udać się do kiosku. Aby poczytać na Spider’sWeb wystarczy kliknąć „Świat bez internetu”.

Dodaj komentarz