Wszyscy jesteśmy fotografami

Czy już wkrótce porzucimy nasze lustrzanki i zaczniemy fotografować tylko smartfonami? Pytanie jest prowokacyjne – ale być może już za kilka lat wyda się retoryczne. Bo po co mi aparat fotograficzny, jeśli nie jest podłączony do Internetu? I jeśli nie mogę błyskawicznie pochwalić się swoimi fotkami. Nad tym wszystkim zastanawiam się w kolejnym tekście opublikowanym w Spider’sWeb. Zapraszam do przeczytania tekst „Leica w każdej kieszeni, czyli narodziny pstrykografii”. To określenie – „pstrykografia” – przyszło mi do głowy, kiedy niedawno rozmawiałem o robieniu zdjęć telefonami komórkowymi. Nieźle chyba oddaje luźną, mniej wymagającą odmianę fotografii.

Mój nowy ebook „Humer i inni” – historia stalinowskich zbrodniarzy

Virtualo        Empik      Merlin     Apple iTunes

Więcej o książce…

Dodaj komentarz