Pierwsze egzemplarze

Szewc bez butów chodzi, a autor ostatni widzi swoją książkę. I rzeczywiście – chociaż „Geniusz i świnie” był już od kilku dni w księgarniach, to ja dopiero niedawno obejrzałem, jak całość wygląda. Co poświadczam niniejszym zdjęciem.

A kupować radzę tam, gdzie najtaniej.

Dodaj komentarz