Cyrankiewicz u Nowaka-Jeziorańskiego

Szli blisko siebie w kolumnie jenieckiej, Jan Nowak-Jeziorański i Józef Cyrankiewicz.
„Zobaczyłem szczupłego, przystojnego podporucznika o pociągłej twarzy, drobnych, bardzo regularnych rysach, który dotychczas milczał – zanotował Nowak-Jeziorański w swojej książce „Kurier z Warszawy”. – Cyrankiewicz, którego poznałem bliżej w ciągu następnych dwóch tygodni, niepodobny był zupełnie ani fizycznie, ani pod żadnym innym względem do późniejszego spasionego jak wieprz współwłaściciela Polski Ludowej. Ten późniejszy Cyrankiewicz tak dalece różnił się od tego, którego poznałem w niewoli, że w latach powojennych podejrzewałem w nim nawet przez jakiś czas Wallenroda, który w sposobnej chwili odegra rolę, jakiej nikt się po nim nie spodziewa”.
Wspominam o obu panach, ponieważ jutro w Centrum Informacji im Jana Nowaka-Jeziorańskiego będę opowiadał o Cyrankiewiczu. Zapraszam! Czwartek (20 października), godz. 18, ul. Czerniakowska 178 a.

„CYRANKIEWICZ. WIECZNY PREMIER” 

księgarniach papierowych oraz ebookowych

Dodaj komentarz