Urodziny „Anody”

Jutro urodziny Jana Rodowicza „Anody”. Dziś w Muzeum Powstania Warszawskiego odbyła się uroczystość wręczenia nagrody jego imienia. A wkrótce książka.

To druga moja książka o żołnierzu batalionu „Zośka”. Bo Jacek Karpiński, konstruktor komputerów i bohater tomu „Geniusz i świnie” to również „Zośkowiec”.

—————————————————————–

Moja nowa książka „GENIUSZ I ŚWINIE” w księgarniach

PAPIEROWYCH oraz EBOOKOWYCH

Wszyscy jesteśmy fotografami

Czy już wkrótce porzucimy nasze lustrzanki i zaczniemy fotografować tylko smartfonami? Pytanie jest prowokacyjne – ale być może już za kilka lat wyda się retoryczne. Bo po co mi aparat fotograficzny, jeśli nie jest podłączony do Internetu? I jeśli nie mogę błyskawicznie pochwalić się swoimi fotkami. Nad tym wszystkim zastanawiam się w kolejnym tekście opublikowanym w Spider’sWeb. Zapraszam do przeczytania tekst „Leica w każdej kieszeni, czyli narodziny pstrykografii”. To określenie – „pstrykografia” – przyszło mi do głowy, kiedy niedawno rozmawiałem o robieniu zdjęć telefonami komórkowymi. Nieźle chyba oddaje luźną, mniej wymagającą odmianę fotografii.

Mój nowy ebook „Humer i inni” - historia stalinowskich zbrodniarzy

Virtualo        Empik      Merlin     Apple iTunes

Więcej o książce…

Majowie przewidzieli koniec Newsweeka

Czy papierową prasę czeka niechybny koniec? Czy przeniesie się w całości do Internetu?  W grudniu ubiegłego roku ukazał się ostatni numer amerykańskiej edycji „Newsweeka” w wersji papierowej. Czy więc Majowie w pewnym sensie mieli rację, wróżąc na rok 2012 koniec świata?

Nad tym wszystkim zastanawiam się w kolejnym tekście na Spider’s Web. Zapraszam do przeczytania tekstu „Koniec papierowego świata”.

A przy okazji przypominam o wznowieniu mojej książki „Humer i inni” – tym razem w wersji elektronicznej.

Mój nowy ebook „Humer i inni” - historia stalinowskich zbrodniarzy

Virtualo        Empik      Merlin     Apple iTunes

Więcej o książce…

Praca nad drugim ebookiem „Humer i inni”

Prawie miesiąc upłynął od poprzedniego wpisu, pora wytłumaczyć się z ciszy na blogu. Wynikała nie tylko z Euro 2012 i wszechobecnych upałów :) Główny powód to praca nad wznowieniem jako ebooka mojego debiutu książkowego „Humer i inni”.

To historia najważniejszego zbrodniarza stalinowskiego, Adama Humera, którego skazano w latach 90. ubiegłego wieku. Był wicedyrektorem departamentu śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Zastępował słynącego z sadyzmu Józefa Różańskiego. Nadzorował wiele spraw przeciwko Żołnierzom Wyklętym – kolejnym komendom antykomunistycznego podziemia „Wolność i Niezawisłość” oraz Narodowych Sił Zbrojnych.

W latach 90. ubiegłego wieku stanął przed sądem, wraz z kilkunastoma innymi funkcjonariuszami MBP. Byłem jedynym dziennikarzem, z którym Adam Humer zgodził się wówczas dłużej porozmawiać. Potem przez kilka lat śledziłem jego proces. Tak powstała książka reporterska „Humer i inni”.

Dziś przygotowując jej ebookowe wydanie znacznie rozszerzyłem treść. Dodałem wiele informacji, które powinny ułatwić czytanie współczesnemu czytelnikowi. W książce znalazły się materiały, których wówczas nie znałem. Ale też rozszerzyłem treść o sporo przemyśleń związanych z rozliczeniami ze stalinizmem.

Początkowo planowałem wydać ebooka w maju – jednak kiedy zacząłem nad nim pracę, zorientowałem się, że chcę przerobić znacznie fragmenty. Stąd opóźnienie. Po kilku tygodniach pracy mogę jednak zapowiedzieć: ebook „Humer i inni” powinien pojawić się w internetowych księgarniach na początku września.

 

Moja „Piąta Komenda” w księgarniach:

Virtualo.pl                          Ebookpoint.pl

Smashwords                    Apple iTunes                 Więcej o książce…

Wywiad na Pisany inaczej…

Na blogu „Pisany inaczej…” ukazał się wywiad ze mną. Na zachętę krótki fragment:

- Piotrze, jesteś autorem siedmiu książek i współautorem paru kolejnych. Czy możesz powiedzieć, które Twoje dziecko jest Ci najbliższe?
- Najmilsza jest zawsze ta ostatnia. W moim przypadku to „Piąta Komenda”. Choć w sensie pisarskim to w znacznym stopniu wznowienie, choć uzupełnione aktualnymi informacjami, ale w sensie twórczym jest dla mnie czymś zupełnie nowym. Bo to wejście w cyfrowy świat. Bardzo duża zmiana. Z Internetu korzystam prawie dwadzieścia lat, jeszcze od czasów, kiedy było to właściwie wyłącznie narzędzie informatyków. Posługuję się więc nim w miarę swobodnie. Ale przez większość tego czasu byłem konsumentem. Czytałem grupy dyskusyjne, blogi. Oczywiście od dawna miałem swoją stronę www.piotrlipinski.pl ale wpisy na moim blogu wrzucałem raczej rzadko. Niedługo przez wydaniem „Piątej Komendy” zacząłem pisać więcej w Internecie – stałem się w twórczym sensie częścią sieci. Pewnie zresztą też to doświadczenie twórcze było jednym z powodów, dla których zdecydowałem się na wydanie „Piątej Komendy”.
Potem pada pytanie:
- Myślałeś kiedyś o napisaniu książki z gatunku kryminału, powieści obyczajowej, albo fantastyki?
a ja odpowiadam w sposób, który samego mnie zaskoczył :) Zapraszam do przeczytania na „Pisany inaczej…”.

„Piąta Komenda” w księgarniach:

Smashwords                    Apple iTunes                 

Virtualo.pl                         Ebookpoint.pl                                         Więcej o książce…

Szkoła imienia Jacka Karpińskiego

W ubiegły czwartek gościłem w Piekarach Śląskich w pierwszej w Polsce szkole imienia Jacka Karpińskiego. Nadano je w 2010 r.

Jacek Karpiński to konstruktor znakomitego komputera K-202. Zbudował go w latach 70. ubiegłego wieku. K-202 wykonywało milion operacji na sekundę – tyle, co PC-ty dziesięć lat później.

Niestety, w ówczesnej komunistycznej Polsce Jacek Karpiński przegrał. Otaczało go środowisko ludzi zazdrosnych, a władzę stanowili urzędnicy pozbawieni wyobraźni. Efekt tego był taki, że Karpińskiego wyrzucono z pracy, a on sam w ramach protestu zajął się… hodowlą świń.

O Jacku Karpińskim zrobiłem film – można go obejrzeć online na stronie TVP. Na festiwalu w Łodzi dostałem za niego nagrodę Prezesa Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Ale pozostał pewien niedosyt. Zebrałem wówczas mnóstwo bardzo interesującego materiału, który jednak nie zmieścił się w filmie. Postanowiłem więc napisać książkę reporterską.

Praca niestety bardzo przedłużyła się – tekst powinien być gotowy w ubiegłym roku. Jednak teraz wreszcie mogę się pochwalić, że wreszcie zmierzam ku końcowi.

A wracając do szkoły w Piekarach Śląskich. Podczas uroczystości pokazano film zrobiony przez samych uczniów. Widzimy zbliżenia na ich twarze, na ciemnym tle, z profilu lub z przodu – mówią „Jackiem Karpińskim”. Wykorzystali wywiad, jakiego Karpiński udzielił kiedyś pismu CRN. Z tego tekstu zaczerpnęli fragmenty wypowiedzi, które odgrywają przed kamerą. Świetny, oryginalny pomysł. A przy okazji przykład, jak można twórczo korzystać z nowoczesnych technologii – kamery video, oprogramowania do montażu.

Dwadzieścia lat temu coś takiego byłoby nie do pomyślenia – koszt wyprodukowania takiego filmu z pewnością znacznie przekroczyłby możliwości szkoły. Ale też i dziś nie wystarczy dysponować w zasięgu ręki dobrym i tanim sprzętem, trzeba jeszcze mieć ochotę zrobić coś fajnego. I ciekawy pomysł. W szkole w Piekarach Śląskich udało się to wszystko znakomicie.

„Piąta Komenda” w księgarniach:

Smashwords                    Apple iTunes                 

Virtualo.pl                         Ebookpoint.pl                                         Więcej o książce…


Przebudowa serwisu

Wprowadziłem kilka zmian na stronie www.piotrlipinski.pl. Zmniejszyłem liczbę przycisku w menu do pięciu „Witamy”, „O autorze”, „Książki”, „Fotografie” i „Blog”. Materiały pozostały te same, ale taki układ wydaje mi się bardziej przejrzysty.

Pewien chaos wynikał – i w pewnym stopniu nadal wynika – z tego, że kilka lat temu, kiedy robiłem pierwszą wersję strony, nie myślałem o blogu, ba, nie myślałem nawet o wrzucaniu zdjęć.

Obecne rozwiązanie nie jest najbardziej szczęśliwe – główna część serwisu powstaje w programie iWeb, blog – w wordpressie. Całość nadal ma trzy szaty graficzne – jedną dla statycznych materiałów z serwisu, drugą dla fotografii, trzecią dla blogu. Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się połączyć w spójną całość. Chciałbym też wyeksponować blog – dziś w menu występuje jako ostatnia pozycja, chociaż tu znajdują się najbardziej aktualne informacje.

Promocja w Virtualo

„Piąta Komenda” w księgarniach:

Smashwords                    Apple iTunes               

Virtualo.pl                          Bezkartek.pl                                          Więcej o książce…

 

W Virtualo trwa promocja na moją „Piątą Komendę”. Cena obniżona o 15 procent, czyli kosztuje 8,49 zł.

Ebooka można kupić w najpopularniejszych formatach: epub i mobi. Można przeczytać na wszystkich najpopularniejszych w Polsce czytniakch, od Kindle, poprzez tablety do Onyxa. I w każdym komputerze. Obydwie wersje „Piątej Komendy” są zabezpieczone tylko watermarkiem, gdyby więc ktoś chciał książkę skonwertować do innego formatu, nie będzie miał z tym żadnego problemu.

Rzecz jasna przed ewentualnym zakupem można za darmo przeczytać fragment w księgarni Virtualo.

Ebook załapał się nawet do „Top Promocyjne”, tym razem pomiędzy książkami zwykłych wydawnictw. W tej kategorii przegrywam z Umberto Eco, ale wygrywam z Arturem Domosławskim i Danutą Wałęsową :)

A kolejna ciekawostka to kategoria TOP Self-publishing. Tutaj „Piąta Komenda” występuje… dwa razy. Pewnie dlatego, że Virtualo zlicza osobno wydanie w formacie epub i mobi. iBóg w dwóch osobach :)

Babcia Aleksandra i jej ACTA

Babcia Aleksandra od dzieciństwa słyszała o ACTA. Nauczyciele przecież mówili: – Nie ściągaj! I dla wzmocnienia przekazu walili linijką po rękach.

Ale po prawdzie babcia Aleksandra wciąż nie rozumiała, o co w tym ACTA chodzi. Zadzwoniła do Ojca Dyrektora. Zalecił modlitwę i wpłatę na rozgłośnię.

Włączyła program Znanej Dziennikarki. Ale tu zobaczyła tylko nowe buty.

Kontrowersyjny Poseł jak zwykle pokazał babci penisa. W ogóle jej się nie spodobał, bo był jakiś sztuczny.

Na skrzyżowaniu Starego i Nowego Świata babcia Aleksandra zagadnęła o ACTA policjanta. – To złote blachy – wyjaśnił.

- Cudów nie ma, trzeba w coś wierzyć – pomyślała babcia i poszła założyć swojego bloga.

Wehikuł czasu Facebooka

Mój nowy ebook „Humer i inni” - historia stalinowskich zbrodniarzy

Virtualo        Empik      Merlin     Smashwords

Więcej o książce…

 

Aktualizacja: na końcu wpisu – jak uruchomić Timeline na swoim profilu Facebooka. Dodałem instruktażową grafikę.

A tak wygląda mój Timeline. Zapraszam do „zaznajamiania się” ze mną!

Facebook zamierza wessać do Internetu całe nasze życie. Obiecuje cyfrową nieśmiertelność. Ale może wcześniej sprzeda nas marketerom?

Serwis czeka wkrótce rewolucja – zapowiedział ją Mark Zuckerberg.

Globalna chałupa

Na filmie o nowym Facebooku widzimy, że świat to już nie globalna wioska, ale globalna chałupa.

Znajomy słucha Green Day, Facebook pozwala włączyć ten sam utwór. Koleżanka ogłasza, że robi sałatkę owocową. Kupujemy takie same składniki, bo spodobał się nam przepis.

Informatycy biją brawo. Podziwiają wizję Marka Zuckerberga, twórcy Facebooka. Co roku, od 2007 r., w San Francisco odbywa się konferencja f8. Kierownictwo największego na świecie serwisu społecznościowego przedstawia swoje plany. Na ostatniej konferencji – we wrześniu 2011 r. – Mark Zuckerberg zapowiedział najważniejszą nowość: timeline, linię czasu. W polskiej wersji nazwano ją: wehikuł czasu.

Continue reading