25 lat Gazety Wyborczej

8 maja 1989 roku – czyli równo 25 lat temu:

- PKP obiecywało, że nie zabraknie już papieru toaletowego;

- Premier Rakowski zanotował w swoim dzienniku: „Zaczynam czarno widzieć przyszłość”;

- Białego sera nie można było dostać po ósmej rano;

- Biuro Prezydialne Polskiej Akademii Nauk zaleciło, aby w oficjalnej korespondencji używać zwrotu „pan” a nie obywatel.

8 maja 1989 roku – niespełna miesiąc przed wyborami 4 czerwca, które z Polski komunistycznej uczyniły Polskę kapitalistyczną – ukazał się pierwszy numer „Gazety Wyborczej”. Tego dnia jednak wszystko jeszcze było możliwe – nikt nie wiedział, jak potoczą się losy Polski. Nadchodzące wybory mogli wygrać komuniści. Ale Polska była już między szarą rzeczywistością socjalizmu a kolorową obietnicą kapitalizmu. Ten drugi rozkładał się na ulicach na polowych łóżkach handlarzy.

Dziś specjalne wydanie rocznicowe dodatku „Gazety Wyborczej” otwiera mój tekst „Orgazm z przydziału”. Opisuję w nim jak wyglądała Polska właśnie tego 8 maja 1989 roku. Do przeczytania w wersji papierowej albo w elektronicznej po kliknięciu linku. W końcu przecież w tym dwudziestopięcioleciu wzbogaciliśmy się razem ze światem w klikalne linki :)

———————————————————————————————————

Moja nowa książka „GENIUSZ I ŚWINIE” w księgarniach

PAPIEROWYCH oraz EBOOKOWYCH

Wywiad w „Dużym Formacie” i szkoła w Piekarach Śląskich

Wczoraj w Piekarach Śląskich obchodziłem rocznicę urodzin Jacka Karpińskiego w szkole jego imienia. Dziś zapraszam do „Dużego Formatu”, który publikuje ze mną wywiad o życiu konstruktora.

„Geniusz i świnie” w wersji papierowej i ebookowej.

 

Antologia „100/XX”

Kolejna miła wiadomość – właśnie ukazała się antologia XX-wiecznego reportażu, wybór 100 najlepszych tekstów. Całość zredagował Mariusz Szczygieł. Niniejszym poczułem się więc jednym ze stu najlepszych reporterów stulecia, a zaświadczenie o tym wygląda tak:

W środku znalazł się mój reportaż z 1999 roku „Mięso, a w środku rzeźnik”. Opowiada o tak zwanej aferze mięsnej w czasach Gomułki, kiedy za malwersacje gospodarcze orzeczono i wykonano karę śmierci. Tekst, które bardzo lubię i uważam za jedne z najlepszych – albo i najlepszy – spośród wszystkich przeze mnie napisanych. Pierwotnie ukazał się w Magazynie „Gazety Wyborczej”, ale do tej pory nigdy nie znalazł się w żadnej z moich autorskich książek, a jedynie w zbiorze „Nietykalni” i tomie obejmującym teksty nominowanie do nagrody miesięcznika „Press”.

Antologia „100/XX” to dwa potężne tomy, ważące w sumie ponad trzy kilogramy. Oczywiście też dość drogie. Ale antologia została też podzielona na kilka ebooków, które można kupować osobno. Ten z moim tekstem nosi numer 7 i można go kupić za niecałe 5 złotych. Oprócz mojego tekstu w środku znajdują się też trzy inne reportaże.

A objętościowo moje podsumowanie ostatnich kilku dni wygląda tak:

Rodzina Facebooka

Facebook to przyjazny i łatwy w obsłudze serwis. Niestety nie potrafi z niego korzystać rodzina Zuckerbergów.

Pewnego dnia Randi Zuckerberga zobaczyła w sieci zrobione przez siebie zdjęcie. Zdziwiła się, bo nie zamierzała fotki upubliczniać. Wrzuciła ją co prawda na Facebooka, ale oznaczyła jako dostępną tylko dla znajomych. W jaki więc sposób chwilę później znalazła się na innym serwisie społecznościowym, Twitterze?

Co było dalej – opisuję w nowym numerze papierowego miesięcznika „Mobile Internet”. Tekst pokazuje nieco mniej przyjazną twarz Facebooka. Zastanawiam się w nim, dlaczego niektórzy ostatnio nawołują do rozstania się z najpopularniejszym na świeci serwisem społecznościowym.

Mój nowy ebook „Humer i inni” - historia stalinowskich zbrodniarzy

Virtualo        Empik      Merlin     Apple iTunes

Więcej o książce…

Jak wydać książkę?

Jak wydać swoją książkę? – opisuję w papierowym miesięczniku „Mobile Internet”. Tym razem sporo informacji o kwestiach technicznych, które mogą zainteresować szczególnie początkujących selfpublisherów. Sporo o doborze oprogramowania do przygotowania ebooka.

Mój nowy ebook „Humer i inni” - historia stalinowskich zbrodniarzy

Virtualo        Empik      Merlin     Apple iTunes

Więcej o książce…

Pierwszy raz z Internetem

I po co komu cały ten Internet? Przecież nie ma w nim niczego pożytecznego? Tak mógłby pomyśleć ktoś 20 lat temu. Czyli wtedy, gdy po raz pierwszy zobaczyłem Internet.

Zebrało mi się na niezbyt poważne wspominki. Sieć stała się czymś tak popularnym, że czasami trudno wyobrazić sobie życia bez niej. Ale jakie zrobiła na nas wrażenie, kiedy pierwszy raz do niej zajrzeliśmy? na Spider’sWeb przypominam moje początki w tekście „Mój pierwszy raz z Internetem, czyli zanim wymarły dinozaury”. Przy okazji opisuję, do czego służyły komputery w „Gazecie Wyborczej”. Zapraszam!

Mój nowy ebook „Humer i inni” - historia stalinowskich zbrodniarzy

Virtualo        Empik      Merlin     Apple iTunes

Więcej o książce…

Majowie przewidzieli koniec Newsweeka

Czy papierową prasę czeka niechybny koniec? Czy przeniesie się w całości do Internetu?  W grudniu ubiegłego roku ukazał się ostatni numer amerykańskiej edycji „Newsweeka” w wersji papierowej. Czy więc Majowie w pewnym sensie mieli rację, wróżąc na rok 2012 koniec świata?

Nad tym wszystkim zastanawiam się w kolejnym tekście na Spider’s Web. Zapraszam do przeczytania tekstu „Koniec papierowego świata”.

A przy okazji przypominam o wznowieniu mojej książki „Humer i inni” – tym razem w wersji elektronicznej.

Mój nowy ebook „Humer i inni” - historia stalinowskich zbrodniarzy

Virtualo        Empik      Merlin     Apple iTunes

Więcej o książce…

Teresa Torańska nie żyje

Fatalna wiadomość na początku roku – odeszła Teresa Torańska. Opuściła nas legenda polskiego dziennikarstwa.

Byli autorzy wywiadów, nawet najlepsi, ale ponad nimi – Teresa Torańska. Niedościgniona. Piszę to z pełnym przekonaniem.

Zaznaczyć swój styl w takim gatunku, jak wywiad jest zdecydowanie trudniej, niż w felietonie czy nawet reportażu. Autor wywiadu czasami może wydawać się czytelnikowi kimś, kto tylko podsuwa rozmówcy mikrofon. Nic bardziej błędnego. W wywiadzie osobowość dziennikarza przejawia się co prawda tylko w pytaniach, ale właśnie pytania to – jak kiedyś napisał Krzysztof Kąkolewski – negatyw materiału dziennikarskiego. I dzięki nim Teresa Torańska „budowała” swoje niezapomniane teksty.
Kiedy myślę o jej wywiadach, przychodzą mi na myśl literackie „Portrety konwersacyjne” Trumana Capote. I u Torańskiej, i u Capote wywiady miały swoją „akcję”. I zawsze pokazywały nie tylko to, co robi człowiek, ale kim jest.
Przez wiele lat spotykaliśmy się w „Gazecie Wyborczej”, dla której pisała. Dziś nasunęła mi się myśl, że chyba bardziej ją ciągnęło do reporterów, niż publicystów. Bo też żaden jej wywiad nie był rozmową z politykiem o polityce – to była rozmowa z człowiekiem o polityce. To ważna różnica.
Jej najsłynniejszy zbiór reportaży „Oni” to rozmowy z ludźmi władzy polskiego stalinizmu. Materiał zbierała w czasie stanu wojennego na własną rękę, bez wsparcia żadnej redakcji.
Mogliśmy zajrzeć w głowy kilku komunistów – Jakuba Bermana, Edwarda Ochaba, Leona Chajna, Julii Mincowej – w niecodzienny sposób. Nikt do tej pory nie miał szansy zadawać im trudnych pytań – i odpowiedzi na nie opublikować! Wówczas „legalnie” ta książka nie miała najmniejszej szansy na druk. Całość ukazała się pierwszy raz w podziemiu w wydawnictwie „Przedświt”.
Sam tytuł „Oni” był niesamowity. Trudno było znaleźć jedno słowo, które wówczas, w PRL-u, budziło tak silne emocje. Odnosił się do PRL-owskiego podziału podziału na „Onych” czyli ludzi władzy. I społeczeństwa, którym byliśmy „My”.
Czytałem te wywiady wiele razy. Podpatrywałem konstruowanie całości, inspirowały mnie zadawane pytania. „Oni” to jedna z najważniejszych polskich książek dziennikarskich, choć to bardziej literatura, niż bieżące dziennikarstwo.
Teresa Torańska nigdy nie ukrywała swoich poglądów. Jej dziennikarstwo było mocno zaangażowane. Niedawno była jednym z inicjatorów Towarzystwa Dziennikarskiego, forum dyskusyjnego.
I szukała nowych możliwości dotarcia do czytelnika. W Apple iBooks ukazały się jej książki „Oni” i „My”, w wersji elektronicznej, jako ebook. Nawet w wersji z dodatkiem multimedialnych materiałów. Kiedyś zażartowałem, że stała się najsłynniejszą polską self-publisherką – wznowienie książki „My” ukazało się w księgarni Virtualo sygnowane jako „samowydawca”.
Będzie nam bardzo brakowało Jej pytań.

Mój Tybet

A gdyby tak nagle zniknął internet? Nieprawdopodobne? Co ósmy człowiek na świecie ogląda sieć inną, niż my widzimy.

W tym tygodniu ukazały się dwa moje teksty związane z okupowanym Tybetem i Chinami. Pierwszy, w papierowych „Kontynentach”, nosi tytuł „Wojenna turystyka”. To relacja z podróży do Tybetu, bogato ilustrowana.

Drugi materiał to opublikowany w sieciowym blogu technologicznym Spider’sWeb materiał o internecie w Tybecie i Chinach. Cenzurowanym, okrojonym. Obydwa materiały, jak sądzę, ciekawie uzupełniają się.

Po „Kontynenty” trzeba udać się do kiosku. Aby poczytać na Spider’sWeb wystarczy kliknąć „Świat bez internetu”.

Poślizg ebooka „Humer i inni”

Reguła zawsze była taka – jeśli kilka dni wcześniej zapowiedziałem jakiś tekst w gazecie, prawie zawsze spadał z numeru i ukazywał się dopiero później. Nie zważając na ową prostą zasadę napisałem, że w połowie września powinien pojawić się mój ebooka „Humer i inni”. I oczywiście do tego pory nie ukazał się w sprzedaży.

Tekst jest w całości gotowy, ale zatrzymują go względy techniczne. Ebook czeka w kolejce na konwersję w Virtualo. Kolejka jest długa. Mam nadzieję, że postoi jeszcze najwyżej kilka dni. Tymczasem mogę tylko zachęcać do czytania poprzedniego ebooka „Piąta Komenda” :)

Moja „Piąta Komenda” w księgarniach:

Virtualo.pl                          Smashwords                        Apple iTunes               

Więcej o książce…